Monday, October 18, 2021

Buffalo Plaid Pumpkin pillow / Poduszka z dynia w kratke

 
Witajcie! Dzis ostatnia poduszka w kratke w tym roku. Tym razem w kolorach jesiennych i jak przystalo na pazdziernik - w tematyce dyniowej. W porownaniu z dwoma poprzednimi poduszkami, ta byla najwygodniejsza w dzierganiu, poniewaz wiekszosc wzoru stanowi jednolita "plama" w kratke, nieprzerywana kolorem tla, co wiaze sie z mniejsza iloscia bobinkow. No, i na razie mam tych kratek dosyc. Tak, jak w poprzednich poduszkach, zapiecie zrobilam  z tylu, na trzy guziki.
Dziekuje slicznie za odwiedziny i zycze pieknego, cieplego dnia.

Hello! Today, the last one of the plaid pillows this year. This time, in fall colours and, considering it's October, featuring a pumpkin design. Comparing to the last two pillow covers, this one was the most comfortable and easy to crochet, since the design is mostly one, "uninterrupted" area of plaid, which means fewer bobbins to deal with. For now, though, I'm done with anything plaid. As with the previous two pillows, I made a three-button closure at the back.
Thank you for visiting. Have a lovely and warm day.

Specifications/Dane:
Pattern/Wzor: Buffalo Plaid Pumpkin Pillow by Donovan Creations
Yarn/Wloczka: Mary Maxim Starlette Worsted, Bernat Premium Tweeds

 



Monday, September 20, 2021

Buffalo Plaid Moose Pillow/ Poduszka z losiem w kratke


Witajcie! Dzis kontynuacja poduszek z kratka Buffalo Plaid. Tak ogolem to nietrudne w wykonaniu, tyle, ze troszke niewygodnie, poniewaz bylo sporo zmian kolorow, a co za tym idzie - sporo dyndajacych koncowek i bobinkow z wloczka.

Hello! Today, a continuation of Buffalo Plaid pillows. In general, it wasn't hard to make, except a bit uncofortable due to numerous colour changes, which meant lots of hanging yarn ends and bobbins.
 
 
Aby losia bylo wyrazniej widac po wypchaniu poduszki, powiekszylam calosc o cztery oczka z kazdego boku. Jak w poprzedniej poduszce, zrobilam zapiecie z tylu na trzy guziki. Wszystkim zycze pieknego dnia i do zobaczenia w nastepnym poscie. 

To make the moose show up better after the pillow gets stuffed, I enlarged the entire panel by four stitches on each side. Also, as in the previous pillow, I made a three-button closure at the back. And that's about it for today. I wish all of you a lovely day. See you in the next post.
 
Specifications/Dane:
Pattern
/Wzor: Buffalo Plaid Moose Pillow by Amanda Schmitt
Yarn/Wloczka: Red Heart Super Saver, Bernat Premium Tweeds
 




Saturday, August 21, 2021

Buffalo Plaid Bear/Niedzwiedz w kratke

U mnie nadal kroluje kratka Buffalo Plaid. Jakos trudno mi sie od tego oderwac, chociaz wymaga to uzycia wielu bobinkow, czestych zmian koloru, i co za tym idzie, duzych zapasow cierpliwosci. I tak z rozpedu zrobilam trzy pokrowce na poduszki. Dzis przedstawiam Wam jeden z nich - ten z niedzwiedziem. W odroznieniu od oryginalnych instrukcji, zrobilam tyl swojego pokrowca zapinany na trzy guziki. Milego ogladania. Dziekuje bardzo za odwiedziny i zycze wszystkim pieknego dnia.

I'm still into Buffalo Plaid. I find it somewhat addictive, despite having to do frequent color changes, dealing with all the bobbins and needing a lot of patience. I got so into it, that I managed to make three pillow covers. Today I show you the one with a bear. Unlike in the original pattern, I made a three button closure on the back of my cover. Enjoy. Thank you so much for visiting. Have a lovely day.

Specifications/Dane:
Pattern
/Wzor: Buffalo Bear Pillow by Donovan Creations
Yarn/Wloczka: Red Heart Super Saver, Bernat Premium Tweeds
Bear Button/Guzik z niedzwiedziem: Buttons by Robin




Tuesday, July 20, 2021

Lapghan With a Maple Leaf / Narzuta z klonowym lisciem

Witajcie! Dzisiaj pokaze Wam taka narzutke na kanape lub maly kocyk do przykrycia kolan z motywem klonowego liscia. Bardzo lubie kratke typu Buffalo Plaid, z tym ze robi sie ja intarsia, a to sie wiaze z uzyciem wielu malutkich klebuszkow wloczki. Do tego trzeba miec po prostu cierpliwosc, ktorej na ogol raczej nie mam. Jak widac, jakos ta cierpliwosc z siebie wykrzesalam, bo projekt skonczylam i wyglada to tak, jak widac na zdjeciach.
Zycze Wam milego dnia i pieknej pogody.

Hello! Today, I present a lapghan with a maple leaf motif. I really enjoy anything with Buffalo Plaid pattern, except that in knitting and crocheting, it usually involves intarsia and that means lots of little yarn bobbins. It really requires patience to make, which I usually lack. Judging by the photos, I was able to muster some patience after all, since the project got finished.
Wishing you a lovely day and beautiful weather.

Pattern/Wzor: O'Canada Lapghan
Yarn/Wloczka: Mary Maxim Starlette and Starlette Ragg

 

Friday, June 11, 2021

Return to the past/Powrot do przeszlosci

Dawno, dawno temu... za siedmioma gorami, za kilkoma morzami (zaleznie od tego, gdzie mieszkacie), w 1993 roku, zaczelam wyszywac pewien wzor z czasopisma robotkowego, opracowany na podstawie XIX-wiecznego oryginalu w stylu Welny Berlinskiej. W tamtych, jeszcze przed-internetowych, czasach, trudno bylo nabyc jakis fajny material do wyszywania. W lokalnych sklepach krolowala tylko biala lub kremowa Aida. Nabylam wiec w zwyklym sklepie z materialami czarna tkanine, ktora na oko wydawala mi sie rowno utkana i taka, gdzie bylabym w stanie mniej wiecej wygodnie widziec indywidualne nitki watku i osnowy - wtedy jeszcze moj wzrok byl prawie sokoli (porownujac do stanu dzisiejszego)馃榿. Do dzis nie mam pojecia jaki jest sklad tego materialu. W dotyku jest podobny troszke do Lugany, tylko bardziej wiotki. Poniewaz wtedy bylam dosyc niedoswiadczona w hafcie krzyzykowym, uznalam, ze wyszywanie dwoma nitkami przez dwie nitki materialu bedzie wygladalo ok. Niestety, jak widac, wyszlo bardzo grubo, a material okazal sie miec gestosc 46 nitek na cal (to tak, jakby Aida miala gestosc 23). Nie tylko wyszlo grubo, ale tez koslawo, poniewaz trudno upchac muline rowniotko, a jednoczesnie bardzo ciasno. Do koslawosci sciegow przyczynilo sie takze  wyszywanie bez szkla powiekszajacego, czesto w pociagu (jadac do/z pracy), w niezbyt dobrych warunkach swietlnych, na czarnym tle. Do tego dochodzi fakt, ze material ten nie zostal utkany tak rowno, jak mi sie wydawalo, i krzyzyki zamiast byc kwadratowe, wyszly lekko prostokatne. Po pewnym czasie robotka mi sie znudzila, potem o niej zapomnialam, a jak juz sobie o niej przypomnialam, to wolalam inne, "ciekawsze" projekty. I tak ugrzezla ona w ponizszym stadium, az do niedawna.

A long, long time ago, in a faraway land (well, depending on where you live), in 1993, I began stitching a lovely Berlin Woolwork pattern found in a magazine. Back then, in the pre-internet era, it was rather hard to locate a variety of good cross stitch fabrics. My local stores basically offered just white or cream Aida. So, naturally, I went to a fabric shop and bought something that looked like an evenweave, and where I could more or less see the threads comfortably - back then, my eyesight was much, much better.  To this day, I have no idea what kind of fabric I bought, but it feels comparable to Lugana in stretch and softness. Because back then I wasn't very experienced in cross stitching, I thought that using two strands of floss over two threads of a 46 count fabric was a good idea. Evidently, it wasn't. 馃榿 My stitches came out very fat, uneven and packed so tightly together, they couldn't breathe.  The unevenness was further exacerbated by the fact, that I was stitching without a magnifying glass, often during a train ride to/from work, in a less than optimal lighting, on a black background!  Add to all this the fact, that the fabric is not exacly an evenweave, which means that instead of square, my stitches are slightly rectangular. After some time, I got bored with this project and then completely forgot about it. Once I remembered it, I was too busy with other, more interesting things. So, there it was, in cross stitch limbo, halted at the stage shown below. Until recently.

Najpierw chcialam ja po prostu wyrzucic, ale szkoda mi bylo, wiec postanowilam ja skonczyc. Poniewaz po dwudziestu osmiu latach wzrok juz nie jest ten sam, wyszywalam przy pomocy specjalnej lampy z lupa. Jak zobaczylam ten moj haft po latach w powiekszeniu, to szczeka mi opadla jakie te krzyzyki nierowne! A wtedy mi sie wydawalo, ze takie fajne byly. 馃槅 No nic, zacisnelam zeby, skonczylam i oprawilam, aby wygladalo "dostojniej". Passepartout pomalowalam farba, aby odzwierciedlala charakter haftu. Poniewaz musialam kontynuowac taka sama iloscia pasemek muliny, haft nadal jest gruby i daleki od idealu, ale... da sie z tym zyc, szczegolnie jak sie na to patrzy z daleka. No wiec, tak to wszystko na koniec wyglada (fotki ponizej). Teraz zostalo mi jeszcze kilka sporych UFO'kow do skonczenia, ale na razie nie mam na nie ochoty (dobrze, ze jest ich "tylko" 7) i czasu.

At first, I just wanted to chuck it in the trash pile, but I felt kind of bad about that, so I decided to just finish it. Since my eyesight is not the same anymore, I had to use a lamp with a magnifying lens. When I saw my stitches enlarged, after all those years, I was shocked at how uneven they were, especially that at the time I made them, I thought they looked pretty good. 馃槅 Well, I just pulled myself together, finished the thing and framed it, so it would look more "dignified". I painted the mat with acrylics, to reflect the character of the embroidery better. Because I had to continue using two strands of floss, the stitches are still fat and far from ideal, but... I can live with that, especially when looking at them from a distance. So that's what the whole thing looks like (photos below). Now, I "only " have 7 more UFOs to finish, but at this time, I just don't have the motivation or time for them.

Specifications/Dane:
Pattern/Wzor: "The Romance of Roses", footstool,from Treasures In Needlework, Fall 1992
Thread/Nici: DMC cotton



Wszystkim bardzo dziekuje za odwiedziny. Zycze milego i cieplego dnia. 

Thank you all for visiting. Wishing you a nice and warm day.


Friday, May 14, 2021

Floral Pillows/Kwieciste poduszki

Juz maj! Dookola wreszcie kwitna kwiaty - u mnie w robotkach tez. Jakis czas temu, moja corka poprosila mnie o wyszycie poszewek na poduszki. Zakupilam wiec zestaw dwoch poszewek z nadrukowanym, spieralnym wzorem (Butterfly Branch Pillowcases), oraz nici.

It's May already! Everything around seems to be blooming, including my projects. Some time ago, my daughter asked me to embroider a couple of pillowcases for her. Consequently, I got a set of two cases with stamped, washable pattern (Butterfly Branch Pillowcases), and some embroidery floss.

Ogolem mowiac, projekt nie jest trudny, poniewaz wyszywa sie w wiekszosci atlaskiem i sznureczkiem, dodajac troszke wezelkow francuskich i lancuszkowych listkow. Poniewaz corka chciala dwie poszewki, a ja nie chcialam sie zanudzic wyszywajac drugi raz identyczny haft, postanowilam nieco zmienic kolorystyke drugiego egzemplarza.
 
Generally speaking, the whole project is not hard, since it mainly involves satin and stem stitches, with a sprinkling of lazy daisy leaves and French knots. Because my daughter wanted two pillow cases, but I didn't want to get super bored by stitching the exact same thing again, I decided to change the colour scheme a bit for the second case.



Material, z ktorego uszyte zostaly poszewki jest dosyc przeswitujacy, staralam sie wiec uwazac, aby zbytnio nie przeciagac pod spodem nici, co nie bylo latwe podczas wyszywania supelkow. Tak wyglada lewa strona jednego z haftow:

The fabric of the pillowcases is rather see-through, hence I tried not to drag the tread too much between spots, which was not easy when stitching French knots. This is the reverse side of the embroidery:

I to w zasadzie wszystko na dzisiaj. Nic egzotycznego, normalny, tradycyjny haft, ale... bardzo relaksujacy. Czasem wrecz medytacyjny jesli chodzi o wyszywanie sznureczkiem. Pozdrawiam was bardzo mocno i zycze Wam jak najwiecej dobrego zdrowia. 

So, that is it for today. Nothing exotic, just a normal, traditional embroidery, but... oh, so relaxing. Even meditative at times, especially while doing stem stitches. Sending warm greetings to all of you and wishing you all lots of good health.