Friday, July 18, 2014

Sweaters, again/Znowu swetry























Ok, I'm back with a sweater. This time, it is just a simple, loose rectangle with some tapered, ribbed sleeves and a turtleneck. Nothing fancy or exotic, but soft, warm and comfy for the winter. The pattern is free and can be accessed from here, or directly here. The instructions are quite easy to execute. I just made the sweater longer than the pattern suggested. I also knit both sleeves at the same time, as well, as both front and back sections at the same time - this way, I could better ensure that the shading pattern was the same (or very, very nearly the same) on all corresponding parts of the sweater. Now, the yarn... I used the suggested Queensland Collection Kuma, but I don't think it is the best choice for a garment like this. The yarn is more like a thin ribbon of roving than actual yarn, since it barely has any twist to it, and the twist tends to disappear during knitting. Because of its loose structure, the yarn splits very easily, so I suggest knitting with blunt tipped needles and not too tightly (I used plastic Denise interchangeables).  Also, due to its lack of twist and the acrylic content, the yarn tends to pill and bloom considerably. Garments made from this yarn, tend to stretch, especially when wet. And that's about it for this sweater. 

Ok, wracam ze swetrem. Tym razem to zwykly, prosciutki, luzny prostokat z lekko zwezanymi rekawami i dorobionym golfem. Nic specjalnego, ani egzotycznego, ale za to cieply, miekki i wygodny na zime. Darmowy wzor, po angielsku, mozna pobrac stad, albo bezposrednio stad. Ogolnie dziergalo sie latwo i szybko. Poniewaz odcienie wloczki ukladaja sie pasami, dziergalam oba rekawy na raz, oraz przod i tyl na raz, poniewaz w ten sposob latwiej mi bylo zaplanowac zuzycie wloczki tak, aby pasy ukladaly sie jednakowo po obu stronach/w obu rekawach. A odnosnie wloczki.... Uzylam tej, ktora zostala zalecona w oryginalnych instrukcjach (Queensland Collection Kuma). Jednakze, moim zdaniem, wloczka ta nie nadaje sie zbytnio na dzierganie swetrow (ani zadnych ubran w zasadzie), poniewaz jest ona raczej nietypowa, luzna wloczka, ktora nie ma zbytnio skreconych wlokien. Dzieki temu, wloczka bardzo latwo mechaci sie i rozszczepia na indywidualne "wloski". Dlatego tez radze do niej (i jej podobnych) uzyc tepo zakonczonych drutow (ja uzywalam plastikowych, marki Denise). Poniewaz wloczka ta ma w sobie pewien procent wlokien akrylowych, rzeczy z niej zrobione maja tez ogromne tendencje do rozciagania sie, szczegolnie na mokro. I to wlasciwie wszystko jesli chodzi o ten sweter.


















Some time ago, I also made another cabled sweater for my DD, but blue. She liked the pink one so much, that she requested another one like it, but in a different colour. So, here it is.

Jakis czas temu zrobilam drugi warkoczowy sweter dla corki, tyle ze niebieski. Tak sie jej podobal poprzedni rozowy, ze poprosila abym zrobila jej nastepny, ale w innym kolorze. A wiec pokazuje:
































What else? The Rainbow Loom craze is still alive and well here, so my DD and I have been busy producing various creations out of a myriad of coloured elastics (all patterns/instructions can be easily found on YouTube).

Co jeszcze? Moda na Rainbow Loom nadal ma sie u nas dobrze. W zwiazku z tym, razem z corka, plotlysmy rozne rzeczy z kolorowych gumek. Filmiki instruktazowe do ponizszych wyrobow znalazlam na YouTube.






I guess that's it for today. Thank you so much for visiting my blog. Have a beautiful and peaceful day. 
No, i to chyba wszystko na dzisiaj. Dziekuje pieknie za odwiedziny na blogu. Zycze Wam pieknego i spokojnego dnia. 










Friday, February 28, 2014

SAL Zimowy - Koniec!!!!!

















Nareszcie! Koniec! Zima dobiega konca, wiec i moje zimowe wyszywanie dobieglo konca (no, akurat tak sie zlozylo). Alez przy tym bylo dziubania - ok. 27 roznych kolorow muliny, a wlasciwie 41 roznych kolorow jesli wliczymy w to krzyzyki wyszywane dwoma roznymi kolorami nici. Do tego dochodza 3 rozne kolory blyszczacego, metalicznego sznureczka firmy Kreinik, oraz srebrno-szklane koraliki. No... maly obled, tym bardziej ze wiekszosc kolorow uzyta zostala do wyszycia srodkowego obrazka, ktory niestety, nie zostal zbyt dobrze, moim zdaniem, zaprojektowany. Jak na tyle kolorow i roznych sciegow (cwierc krzyzyki, 3/4 krzyzykow, backstitch),  to obrazek powinien wygladac bardziej wyraznie i realistycznie. Calosc wyszywalam na lnie gestosci 32 ct, o kolorze Stoney Point, firmy Wichelt. Wzor ma tytul "Homeward Trail in Winter", i mozna go znalezc w styczniowym wydaniu czasopisma Cross-Stitch & Needlework z roku 2012. I to by bylo na dzisiaj. Bardzo dziekuje wszystkim za odwiedziny, dziekuje tez za komentarze i pytania. Acha - z reguly na pytania odpowiadam w sekcji z komentarzami, w ktorych te pytania sie znajduja. Wydaje mi sie, ze tak chyba bedzie Wam latwiej znalezc odpowiedzi. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i zycze pieknego dnia.



















Friday, February 7, 2014

A girl's sweater/Sweterek dla dziewczynki.


Witajcie! Wczoraj skonczylam dziergac sweterek dla corci. Bardzo szybko sie dziergalo (niecale 3 tygodnie z przerwami) dzieki uzyciu dosyc grubej wloczki (Bernat Softee Chunky). Wloczka, niestety, nie jest najlepszej jakosci. W robocie okazala sie bardzo czepliwa, nieelastyczna i bardzo latwo mechacaca sie. Sweterek wyszedl sztywny i... piszczacy. Aby go troche zmiekczyc, zaaplikowalam mu goraca pare z zelazka. Wzor, wedlug ktorego robilam ten sweter to "Chill Chaser Cabled Pullover" wydany przez firme Bernat. No, i lece dalej. Moze sie zabiore tym razem za wyszywanie.  Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplutko.

Hello! Yesterday, I finished a sweater for my DD. It was a quick knit (less than 3 weeks), due to the usage of a super bulky yarn (Bernat Softee Chunky).  Unfortunately, the yarn turned out to be less than stellar. I found it quite inelastic and very sticky/clingy. It also pills like CRAZY. The resulting sweater turned out to be quite stiff and... squeaky. To soften it, I treated it with a blast of steam from the iron. The title of the pattern, which I used to knit this sweater is Chill Chaser Cabled Pullover from Bernat. Well, I'll be off now. Maybe I'll do some cross stitching. Wishing you a wonderful day/evening.

Sunday, December 29, 2013

Po Swietach/ After Christmas

 
No... i Swieta minely. Nie wiadomo kiedy. Robotkowo u mnie niewiele nowego, chociaz roboty wcale nie bylo malo. Same wyroby sa malutkie i nie wygladaja na takie, ktore wymagaly sporo dlubaniny. A jednak...
Udalo mi sie wyszyc mala gwiazdke (ok. 6.5 cm x 6.5 cm; patrz - zdjecie wyzej). Wyszywana krzyzykami, jednym pasemkiem muliny przez jedna nitke plotna 34ct. Lubie robic takie miniaturki. Wzor pochodzi od Kirk & Bradley. Poniewaz oni sprzedaja tylko malowane kanwy, po bardzo wysokich jak dla mnie cenach, to wzielam po prostu rozpracowalam na oko wzory z ich gwiazdkami ze zdjec w necie.





Gdzies tak na dzien/dwa przed Wigilia udalo mi sie tez skonczyc trzy ozdoby z ptaszkami
 (zdjecie wyzej). Niesamowicie fajnie sie je wyszywalo. Wzor, jak i zestaw nici/foremek/guzikow/koralikow pochodzi z kanadyjskiego sklepu The Victoria Sampler (jeden z moich ulubionych). Mulina, ktora byla zawarta w zestawie jest z firm Weeks Dye Works i Gentle Art Sampler Threads. Ale swietne nici! Farbowane tak, aby nie mialy jednolitego koloru, tylko lekkie odcienie roznych lub tego samego koloru. Plus, ukladaja sie prawie wrecz same! Nici DMC nawet im do piet nie dorastaja! Kurcze, szkoda ze sa tak diabelnie drogie. W zestawie to jeszcze nie jest tak zle, bo czlowiek nie placi za caly motek od koloru. Acha, w samym zestawie bylo tyle nici, ze mozna by wyszyc te ptaszki prawie dwa razy. Wszystkie trzy ozdoby wyszywalam na lnie 28 ct (odcien: Dirty Linen), dwoma pasemkami muliny, co dwie nitki plotna.

No, i to na razie na tyle. Wszystkim zycze wspanialego roku 2014. Aby obfitowal on w same dobre rzeczy, aby przyniosl Wam same dobre zdrowie, spelnienie marzen, powodzenie we wszystkich przedsiewzieciach i samych zyczliwych ludzi wokol.

Saturday, October 26, 2013

Sweater and some cross stitch/Sweterek i krzyzyki


















O ludzie! Alez mi ostatnio wszystko dlugo zajmuje! Sweterek dla corki zaczelam....gdzies tak w lipcu. Potem odlozylam bo... a to krzyzyki, a to mi sie nie chcialo dlubac, i wogole co innego mialam w glowie. Ale w koncu go wydziubalam i jest skonczony. No i pocieszam sie, ze corka nie zdazyla z niego wyrosnac przed ukonczeniem.
 Sweterek zrobiony jest ze zwyklej wloczki akrylowej (Bernat Satin), w kolorach takich, jak dyktuje oryginalny wzor (corka sie uparla ze takie maja byc - ja wolalabym zmienic odcien zieleni). Sam wzorek jest darmowy i mozna go znalezc tutaj.
     Ogolem dziergalo sie szybko i latwo, z wyjatkiem tego dolu z babelkami. Babelki, jak to babelki - wymagaly duzo cierpliwosci. W polaczeniu ze zmianami koloru wloczki wymagaly takze bardziej skomplikowanej koordynacji palcow i drutow, tym bardziej, ze wloczka byla raczej sliska. No, ale juz po wszystkim. 


















Odnosnie krzyzykow... Zrobilam dziecku takie malusie ozdobne zawieszki do plecaka. Nie wiem dokladnie na jakim materiale - znalazlam jakies resztki w pudelku. Jedyne co wiem, to ze maja ok. 34 nitki na 2.54 cm, czyli, ze sa 34 ct. Logo 1D opracowalam sama, wzor czaszki skopiowalam patrzac na jakies zdjecie gotowego haftu w necie, a wzor chlopcow z One Direction kupilam od jednej kobietki tutaj (ona ma wiecej takich wzorkow). Chlopcow haftowalam przez jedna nitke materialu, jedna nitka muliny - w efekcie chlopcy sa wysocy na ok. 2.5 cm. No... miniaturka. Wyszywalam pod lupa. 












 











Pamietacie moj wpis z zeszlego razu, w ktorym wspomnialam o zbiorce recznie wykonanych drobiazgow na aukcje? Aukcja bedzie przeprowadzona na zbior funduszy w celu remontu starej szkoly w Gliniance, ktora ma byc przeksztalcona w Rodzinny Dom Dziecka. Otoz w zwiazku z tym wykonalam ponizsze zakladki do ksiazek, ktore juz zostaly wyslane tam, gdzie trzeba. 


















Bardzo przyjemnie sie je wyszywalo. Jedna jest wyszyta w calosci metalizowana mulina DMC. Musze powiedziec, ze jestem mile zaskoczona, poniewaz oczekiwalam masakry.  A tymczasem mulina ta byla dosyc latwa w uzyciu i w zasadzie nie platala sie, i nie rwala. Owszem, nie byla calkiem posluszna i nie chciala sie zawsze ukladac tak, jakbym tego chciala, ale i tak jest 10x przyjemniejsza i przewidywalna w robocie niz mulina satynowa. Szkoda tez, ze po wyszyciu nie jest juz taka blyszczaca jak w motku. Przypominam, ze swoje prace na rzecz remontu mozna nadsylac do konca listopada, wiec jak ktos ma ochote wykazac sie duchem wspanialomyslnosci, to jest jeszcze szansa. ;-).

Teraz siedze grzecznie i pracuje nad jednym z niedokonczonych haftow. Otoz, zapisalam sie na Zimowy SAL na Facebook'u. Haftujemy taki wzorek:


















Bardzo fajny, ale wymaga troche koncentracji, oraz wielu nici. Jesli ktos chce do nas dolaczyc, to zapraszam - kazdy wyszywa w swoim tempie i konczy wtedy... kiedy konczy. Chodzi po prostu aby razem wyszywac, wymieniac sie doswiadczeniem, pomagac sobie nawzajem i przyjemnie sie bawic. SAL jest w grupie tzw. zamknietej, wiec po prostu trzeba zapytac o przyjecie.  Acha, no i trzeba miec konto na Facebook'u.

No, i to chyba tyle na dzis. Pozdrawiam wszystkich slicznie i z calego serca. Zycze Wam pieknego dnia/wieczoru/nocy. 


Saturday, September 7, 2013

Tak na chwilke...

Kochane robotkujace dziewczyny:

"Organizowana jest aukcja - na ktorej licytowane beda przedmioty recznie wykonane - wszelkie formy i techniki dozwolone i mile widziane. Aukcja ma na celu zebranie funduszy potrzebnych na remont starej szkoly w Gliniance- ktora ma byc przeksztalcona w Rodzinny Dom Dziecka - Aukcje organizuje Fundacja "Radosna Pomoc" -o ktorej tu mozna przeczytac https://www.facebook.com/FundacjaRadosnaPomoc?fref=ts Prace nadsylac nalezy do konca listopada. Jezeli ktos zechcialby ofiarowac swoje prace charytatywnie na rzecz tej aukcji prosze o kontakt ze mna (K. Jaczynska) -  ja przekaze adres na ktory te rekodziela - dziela naszych rak serc i umiejetnosci - beda mialy byc przekazane

https://www.facebook.com/kasia.jaczynska

Dodam juz od siebie, ze nie musza to byc nie wiadomo jak duze lub pracochlonne przedmioty. Ja sama n.p. zdecydowalam sie wyszyc i wykonac zakladke do ksiazki, ale takie przedmioty jak kartki okazyjne, bransoletki, kolczyki, itp. tez sie nadaja. Cokolwiek slicznego wykonacie (bo Wy zawsze cudenka tworzycie) bedzie niezmiernie mile widziane. Pozdrawiam serdecznie.

Tuesday, July 9, 2013

Shawl for Grandma/Szal dla Babci























Dzisiaj krotko (bo upal diabelny, wiec i myslec trudno).
Wczoraj skonczylam szal dla babci. Ma ok. 43cm x 170cm.
Dosyc latwy i szybki w wykonaniu, oprocz falbanki, ktorej zdawalo sie, ze nigdy nie skoncze. 

Wloczka: Lorna's Laces Shepherd Sport Solid - Natural, welna Merino Superwash, 5 motkow (70 g/motek). Troszke oporna w blokowaniu - rozciaga sie jak glupia na mokro, ale jak wysycha, to sie z powrotem troche kurczy.
Ogolem: Dziergalo sie bardzo przyjemnie - wzor jest ciekawy i wloczka mieciusienka.






















Today I'll keep it short and sweet (it's too hot and humid for anything else).
Yesterday, I finished a stole for my Grandma. It's approximately 17" by 71" in size.
It was relatively easy and quick to knit, except the edging, which I thought would take forever.

Pattern: Love the Earth Lace Wrap
Yarn: Lorna's Laces Shepherd Sport Solid - Natural, Superwash Merino wool, 5 skeins (200yds/skein). Kind of resistant to blocking - it stretches like crazy when wet, but then shrinks quite a bit when dry.
Overall: Very pleasant to knit - the pattern is interesting and the yarn very soft and squishy.