Friday, July 1, 2011

Roses Pillow/Poduszka z rozami




















Dzien dobry. Udalo mi sie w koncu skonczyc poduszke, ktora zaczelam wyszywac przeszlo 10 lat temu, a ktora poszla (ewidentnie) w kat na dluuuugi czas. Wzor jest Barbary Baatz, i zakupilam go razem z welnianymi nicmi w zestawie firmy Bucilla. Troszke dziwnie sie prezentuje na zdjeciach, poniewaz nie mam jeszcze poduszki-wkladki odpowiedniej rozmiarem do powloczki. Przedstawiam Wam tez tyl poduszki (technicznie mowiac - powloczki), bo bardzo lubie ten material i tez fajnie wyglada.

Hello! I finally finished a needlepoint pillow, which I started over 10 years ago, but which I put on the back burner for a looong time (evidently). The design is by Barbara Baatz and I bought it as a kit by Bucilla. Below I present the back of the pillow because I like the fabric.
 

















Ostatnio sporo przebywam w ogrodku i odkrylam takie oto cos (a wlasciwie dwie sztuki tego czegos, fotka ponizej) mieszkajace w pietruszce i jedzace owa pietruszke w zastraszajacym tempie. Polatalam po internecie w celu odkrycia co z tych kreaturek wyrosnie, i wychodzi na to, ze najprawdobodobniej wyrosna tacy oto mlodziency lub takie panienki z rodziny Papilio Polyxenes.  Mam nadzieje, ze nie zachce im sie uciec z mojej pietruszki i ze grzecznie zrobia sobie kokony, i bedzie mi dane obserwowac ich przeobrazenie. Musze im znalezc jakies fajne galazki do zawieszenia kokonow. Niedawno czytalam, ze niektorzy ludzie hoduja motyle (do przeobrazenia) w domu, w pustym akwarium, dostarczajac im swieze jedzenie i galazki do zawieszenia kokonow.  Ciekawe... Ja, w kazdym razie, bede "trzymac swoje" w ogrodku. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Odmeldowuje sie  i lece na Spotkanie Robotkowe na Facebook'u.



I spend more time in the garden these days and happened to discover this creature in my parsley (well, two creatures to be exact; photo above). I searched the internet in order to figure out what they will grow up to be and the most likely option is the Black Swallowtail (Papilio Polyxenes).  So now, they can eat all the parsley they want. I just hope they won't leave and like it in my garden enough to form a chrysalis and become butterflies. I'll bring them some twigs/branches and maybe they'll like them enough to hang their cocoon/chrysalis  from them. I read somewhere that you can "keep" butterfly caterpillars and cocoons inside an empty aquarium at home, as long as you provide them with fresh food and something to hang the chrysalis from. Hmm, interesting. I'll just  "keep mine" in the garden and we'll see... Kirk out.

11 comments:

  1. Ta poduszka to rewelacja!!!
    Cudo! itd...
    Dobrze, że już się możesz cieszyć jej widokiem I jak pięknie ją wykończyłaś.
    A na robaczkach to ja się nie znam, ale ta zieloność pięknie wygląda.
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  2. Piękny motyl! poduszki też prześliczne, szczegolnie ze sama zrobiłas! :-) dzieki za komentarze na moim profilu, pozdr xx

    ReplyDelete
  3. Poduszka wspaniała. Widać, że włożyłaś w nią ogrom pracy - ale warto było. jest cudowna.

    ReplyDelete
  4. Poducha prześliczna (marzy mi się taka ) a co do gąsienicy, to mój chrześniak hoduje taką w wazonie z koperkiem w kuchni :)

    ReplyDelete
  5. Swietna robota! Wspaniala poduszka i to super wykonczenie. Dobrze, ze wyciagnelas ja z czelusci szufladowych i kontynuowalas rozpoczeta kiedys prace. Warto bylo. Cieszy oko.

    ReplyDelete
  6. Piękna poduszka. Taka... wiktoriańska :)

    ReplyDelete
  7. Piękne te twoje poduszki:)

    ReplyDelete
  8. Wyszła przecudownie:) Tyle lat czekała, aż się doczekała:)

    ReplyDelete
  9. : człowiekowi zawsze podoba się to czego nie ma niestety.. :-/ ja na przykład zabiłabym za proste włosy... i cycki w identycznym rozmiarze ;-

    ReplyDelete