Tuesday, October 18, 2011

I'm back / Jestem














No tak... Nie bylo mnie tutaj jakis czas. No coz, zycie, brak zdrowia i czasu robia swoje... Od razu chce sie czyms pochwalic. Otoz, ja, wielka szczesciara, jestem posiadaczka naszyjnika i broszki autorstwa Anyi Es. Od jakiegos czasu jestem milosniczka sutaszowych wyrobow Ani. Kobietka ta nie tylko potrafi stworzyc bizuterie o fantastycznie pieknych ksztaltach, ale takze ma wspaniale wyczucie jesli chodzi o laczenie kolorow. Z calego serca zachecam Was  nie tylko do odwiedzenia strony internetowej Ani, ale takze do nabycia jej tworczosci. Bizuteria od Ani wspaniale nadaje sie na prezenty dla pan (sezon swiateczny tuz, tuz) i naprawde jest wykonana rzetelnie, dokladnie i z uzyciem dobrej jakosci materialow. No, same zobaczcie (ponizej) co do mnie przyszlo (od razu przepraszam za jakosc zdjec, w rzeczywistosci kolory sa o wiele piekniejsze, zywsze i wogole cudowniejsze).

 
OK... I haven't been here for a while. But you know how it is - life, lack of good health and time tend to get in the way of blogging.
Anyway, I need to show you something beautiful that I received some time ago from Anya Es. She makes the most stunningly beautiful soutache jewelry. Anya is not only a master when it comes to imaginative forms and shapes, but she has a wonderful talent for combining colours. I wholeheartedly encourage you to visit Anya's blog here, and check out her creations. Look at this necklace and a brooch, which she made for me (sorry, the photos are not that great - the colours are much more beautiful and saturated in real life).



































Sliczne, prawda? A wiecie jak te bizutki pieknie na czlowieku wygladaja? Aniu, jeszcze raz dziekuje Ci z calego serca za stworzenie tych cudownosci.

Aren't they beautiful? And they look absolutely awesome on a person, too. Thank you, Anya, for creating these gorgeous pieces of art.


No dobrze... A co u mnie na froncie robotkowym?  Nie za wiele, poniewaz i tutaj mialam maly zastoj. Zrobilam dwa fikusne szaliczki z wloczki tasiemkowej (Frill Seeker Precious Metal Light). Jesli ktos by chcial wiedziec jak sie z takiej wloczki dzierga na drutach, to moze sobie obejrzec filmik TUTAJ (chociaz nie po polsku, to jednak wszystko dobrze widac). Jesli ktos woli szydelkiem, to prosze obejrzec TEN OTO FILMIK.

Now, in terms of my own handiwork, I haven't been very prolific lately. I managed to make two frilly scarves using the Frill Seeker Precious Metal Light yarn. If you'd like to know how to knit with this novelty yarn, please check out THIS VIDEO. Or, if you prefer to crochet, you may find THIS instruction video useful.

























Udalo mi sie jeszcze zrobic trzy laleczki na szydelku. Instrukcje (po angielsku) autorstwa Deb Richey sa zatytulowane "Chwast w moim ogrodzie" i sa bardzo latwe w wykonaniu. W sumie (na upartego), mozna taka jedna laleczke zrobic w przeciagu dnia. Mi wszystkie trzy zabraly ok. 10 dni, ale ja robilam z przerwami i nie codziennie. Do wykonania uzylam resztek zwyklej wloczki akrylowej.

I also managed to crochet three dolls for my little girl. The pattern, by Deb Richey, is called "Weed In My Garden", and can be purchased here. The instructions are quite easy to follow and each doll is relatively quick to make. If I really wanted to, I could have made one "weed" per day. It took me about 10 days to crochet and assemble all three, but I wasn't working on them all day, every day. This project is also good for using up acrylic yarn remnants, which is what I did.




No, i to by bylo narazie tyle. Zycze Wam pieknego i spokojnego dnia. XOX
P.S. (Nie wiem co z tym Bloggerem dzisiaj. Za nic nie moge wstawic tekstu i zdjec tak, jak chce. Blogger i tak robi swoje.)

So, I guess that's that. Have a nice and peaceful day. XOX 
P.S. (I don't know what's wrong with Blogger today. It will not let me do the layout the way I want - it just does what it wants, when it wants. I guess it's possessed.)

11 comments:

  1. przesliczne lale i te szaliki! bizutki piekne :-)

    ReplyDelete
  2. Gratuluję wygranej Gosiu! Biżuteria rzeczywiście piękna:) Szaliczki cudne, no a laleczki rewelacyjne - super urocze:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    ReplyDelete
  3. Dobrze, ze już się odezwałaś. Dużo zdrówka życzę.
    Szaliczki świetne, a laleczki superaśne. Oj, chce mi się podobne popełnić, ale nie potrafię.
    Piękny sutasz otrzymałaś. Gratuluję.

    ReplyDelete
  4. Śliczne "chwaściki" Małgosiu!:)
    Szaliczki, miodzio, ach... :D
    Dziękuję za tak miłe słowa - wykonanie biżuterii dla Ciebie, było czystą przyjemnością. :*

    ReplyDelete
  5. Piękna ta bizuteria, tez podziwiam talent Ani. Szaliczki bardzo ciekawe :)) Maskotki są super, aż się zastanawiam czy nie spróbować czegoś podobnego dla mojej siostrzenicy :))
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  6. Maskotki mnie urzekły najbardziej - śliczne i wdzięczne onkropniście!:)
    Ciekawa jestem, czy są duże?
    Aż mam ochotę sama takie zrobić:)

    ReplyDelete
  7. Dobrze, że znów jesteś!
    Też jestem zachwycona tym co otrzymałaś, pięknie wykonane, pięknie. Twoje dziergadła też jak zwykle są super. Laleczki przesympatyczne, od razu raźniej w ten dzisiejszy deszczowy dzień. Szalik wygląda dostojnie i z pewnością będzie bardzo lubiany.

    ReplyDelete
  8. Śliczności warto było czekać. Piękne wszystko. Pozdrawiam

    ReplyDelete
  9. Ależ fajnuśne lale! I szaliki piękne. Szczególnie mi się spodobał ten lilac z poprzedniej strony.

    ReplyDelete
  10. Blogger was possessed, but it looks like they broke away from the matrix and straightened out their codifiers. lol

    The jewelry is fabulous! What a creative, lovely form. An the little dolls and snowmen, thank you for sharing the links info. Yours are adorable! Wishing you Happy Crafting.

    ReplyDelete